Cytat dnia
Kto nigdy nie był dzieckiem, nie może stać się dorosłym.
MENU
Strona Główna Strona Główna
Artykuły Artykuły
News News
Przegląd prasy Przegląd prasy
Samorząd Samorząd
Fraszki Boczonia Fraszki Boczonia
Pocztówki z Mazur Pocztówki z Mazur
Archiwum Wojnara Archiwum Wojnara
Archiwum Archiwum
Ogłoszenia
Szukaj w serwisie Szukaj w serwisie
Ciekawe strony Ciekawe strony
Video Video
Sesje Rady Miejskiej Sesje Rady Miejskiej
Połączenie z NM.eu

Skype: zygmunt.wojnar

Gadu-Gadu Kontakt
GG: 6534459 Zygmunt Wojnar
kom. 660 005 179 zygmunt.wojnar_xl@wp.pl
oraz FELIETONY...
ANTY- ROZWOJOWE GRUPY INTERESÓW

Opracowanie analityczne prof. Andrzeja Zybertowicza obejmujące lata 1989 - 2005

Czytaj całość...
KĄCIK PAMIĘCI

Wielu z nas sądziło, że po 1989 roku

Czytaj całość...
"AFERA RYWINA  SPADEK PO III R.P."

Jest 12 grudnia 2002 roku

Czytaj całość...
PRZEKRĘTY OBROŃCÓW III RP

Skruszony gangster Wiesław Michalski:

Czytaj całość...
wrz 09 2007
KĄCIK PAMIĘCI PDF Drukuj E-mail
Autor / Zródło: Administrator   
niedziela, 09 wrzesień 2007

Wielu z nas sądziło, że po 1989 roku

, choć nie zbudujemy od razu raju na ziemi, to przynajmniej otrząśniemy się z dawnego kłamstwa. Nie było to możliwe, ponieważ ludzie nie stworzyli języka prawdy” – mówił niegdyś na łamach „Tygodnika Solidarność” Zbigniew Herbert. Ponieważ rządy PiS to najbardziej zaawansowana próba demontażu postkomunizmu, mieliśmy okazję najlepiej poznać broniący go obóz, zasięg jego wpływów i siłę oporu, a więc do języka prawdy się przybliżyć. Afery Rywina i Orlenu odsłoniły mechanizmy działania oligarchii biznesowej i bonzów SLD. Tym, którzy chcą myśleć, ataki na PiS może jeszcze bardziej dobitnie od komisji śledczych pokazały bezczelność, tupet i obłudę pozostałych składników postkomunistycznej układanki.

Ci, co mieli dotąd wątpliwości, przekonali się, że postkomunista pozostanie postkomunistą, bo jego przywiązanie do uprzywilejowanej pozycji wynika przeważnie z dziesięcioleci tradycji rodzinnych, mentalności przenoszonej z pokolenia na pokolenie, jest w nim zakorzenione. Z takich ludzi – bez nadmiernego uogólniania – składają się wspomniane gremia. Prawo czy prawda w tym systemie wartości po prostu nie istnieje.

Rzecz w tym, że media będące po stronie układu działały jak zdyscyplinowana armia, silna na tyle, by narzucać, jaki temat w mediach jest najważniejszy, z czego „robimy aferę”. Ale wygrywały także coś innego – wspomnianą walkę o język. Decydowały, używanie jakiego języka jest wyrazem obiektywizmu, a jakiego objawem stronniczości. Da się to opisać na przykładzie poszczególnych słów. Za stronniczego uznawany był z definicji dziennikarz uznający za fakt obiektywny istnienie układu, nazywający SLD postkomunistami, używający określenia wykształciuch wobec półinteligenta, a nie inteligenta, czyli zgodnie z jego sołżenicynowskim rodowodem itp. Mimo że mówił prawdę.

POLSKA POTRZEBUJE OLKA

 

Aleksander Kwaśniewski słusznie czyni, chcąc wrócić do uprawiania polityki. Sytuacja, towarzysze, jest bowiem trudna, by nie rzec - krytyczna. Z mozołem budowane struktury jawne i niejawne sypią się. Kaczyzm naciera. Napaleni młodzieńcy o dziwnych nazwiskach wypierają naszych. 

 

Platforma okazała się mdłą kaszą rozdziabdzianą widelcem, a nie opozycją z prawdziwego zdarzenia. Partia Olejniczaka i postmichnikowców nie spełniła pokładanych w niej nadziei. Rośnie jej, ale słabo. Wyrzucić starych towarzyszy ani nie chce, ani nie może. A Oleksych ci u nas dostatek.

Tak dalej być nie może. Nie szkoda Dyduchów, gdy płonie las!

 

Bezczynne przyglądanie sie rozwojowi sytuacji doprowadzić może do utraty tego, co najcenniejsze: sprawnej siatki współpracowników w administracji, wpływów na duży biznes, w szczególności media, kontroli nad wojskiem i służbami, a co nie daj Boże czystki w sądownictwie i prokuraturze. Jak wtedy wyglądałaby Polska? Dokąd byśmy zaszli taką drogą?

 

Dlatego Aleksander musi wrócić, i Siwiec i Czarzasty i Ungier i Dukaczewski i Dubaniowski i Geremek i Olechowski i Piskorski. W jedności siła! A międzynarodowy obóz postępu poprze nas, tak jak dziś popiera.

 

Trzeba bronić praw człowieka i to konkretnego człowieka: Małgośki Ostrowskiej, Wieśka Kaczmarka, Romka Kurnika, Edka Mazura, Andrzeja Szarawarskiego, a nawet Leszka Millera juniora i wielu bezimiennych, którzy przez lata ciężko pracowali dla Polski.

 

Towarzysze! Kaczyzm jest słaby i nieudolny, ale skutecznie szkodzi. Nie wygra następnych wyborów, ale może sprawić, że i my ich nie wygramy. Co wtedy?

Będziemy wisieć u klamki Tuska i chłopków z PSL? Będziemy tracić kolejne lata? Na to zgody niema, nie było i nigdy nie będzie.

 

Jacek Łęski

 

< Poprzedni   Następny >





DZIS JEST...
8 Września 2010
Środa
Imieniny obchodzą:
Adrian, Adrianna,
Klementyna, Maria,
Nestor, Radosław,
Radosława
Do końca roku zostało 115 dni.


GIŻYCKO w 5 minut
-> (OFG) Urząd Miasta - pytania i odpowiedzi
-> (F-G) Pielgrzymki "widmo" zablokowały budowę drogi Św. Brunona
-> (F-G) Sesja Rady Miejskiej z 30 listopada 2009
-> (OFG) Deptak i kładka?
-> (OFG) Dziwne decyzje naszej władzy
Dodaj do ulubionych
 
 
Licznik odwiedzin
702211
  | Góra |